Było woodstockowanie. Była masa śmiechu, masa ciekawych przeżyć, masa świetnych ludzi. I była Ona. Silniejsza, doroślejsza i szczęśliwa Zuzanna. Taka jaką znam, i jaką kocham. Nie interesuje mnie co mają do powiedzenia. Było różnie, ważne, że teraz jest dobrze, jest bardzo dobrze.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jest wiele szczęścia, uśmiechu, masa tak pięknych wspomnień, w cholerę nowych wspaniałych ludzi. Takich , których się nie zapomina.
Nigdzie nie było tak pięknie jak tam, w czasie tamtych nocy, z muzyką , miłością i przyjaźnią, wśród tego co jest najważniejsze i wśród tych którzy są ważni.
Nie wiem co powinnam opowiadać, nie da się tego opowiedzieć w kilku słowach. Wszystko było wspaniałe.
‘nikt, nie był mi, nigdy, tak bliski jak Ty’
Danielu, wystarczy, że jesteś.
Zuzanka? ‘ cały świat leży w Twoich dłoniach, a horyzonty szczęścia w Twych oczach mieszczą się’
Jest dobrze.
I jestem szczęśliwa.
Dziękuje Woodstock!
1 komentarz:
bez siebie trudno nam o każdy krok.
nieważne, jak było. nieważne są wypowiedziane kiedyś, w porywie gniewu słowa, nieważne wszystkie sprzeczki. bo co nas nie zabije, to wzmocni, a mnie zależy, chociaż zawiodłam się na Twoim wyglądzie w tym roku. ; )
dziękuję!
i pamiętaj, Bella - to wszystko dlatego, że ktoś nazwał drzewo drzewem !
uwielbiam. ;*
Prześlij komentarz