To zupełnie niepotrzebne. Mailowanie, ten dekadencki wręcz styl , ten do ból profesjonalny, wyuczony styl… ‘ w oczach mam deszcz, choć bezsenną nocą jestem kromką chleba z dżemem, ale gdy ktoś Ci powie że odeszłam, nie wierz’
Nauczyłam się wręcz profesjonalnie tracić. Jakie mi to słodko obojętne, to nie przywiązywanie się, tak jak słodko obojętne mi teraz tamte z Tobą wspólne dni. Nie mam szansy na ‘normalność’ ale nie mam też zamiaru zamykać sobie drzwi szczęścia. Przecież jestem szczęśliwa. W głośnikach sundtrack z ‘across the universe’ , w duszy perspektywa ciekawych kilku dni, przecież mój świat bez Ciebie się wcale nie zmienił. Nie przestał być zielony, nie przestało w nim świecić słońce, nie przestało świtać, nie przestało zachodzić. Wszystko toczy się spokojnym rytmem normalnych dni. Wiem, że tęsknie, nie wiem tylko czy za Tobą czy za świadomością Twojej obecności.
Kolejny rozdział zamknięty.
Kolejne kilka dni spokojnego egzystowania.
Nauczyłam się żyć bez Ciebie.
„ miała zielone oczy pełne szczęścia
całą energie w uśmiechu zaklętą
musisz przyznać, że była piękna
z radości skakała jak małe dziecko
nie biegnij wciąż głupio za nią
nie rób jej krzywdy poszukiwaniem
to wszystko co było dawno przegrałeś „
autor tego powyżej ma świętą racje.
Dziękuje Z.
2 komentarze:
nie ma za co.
jestem, pamiętaj.
nie trzeba być z kimś, by być szczęśliwym..
chyba.
Zu ma rację - nie trzeba być z kimś, by być szczęśliwym. jeśli nie wierzysz, spójrz na mnie, i tylko siebie Ci wskażę, bo tylko tego jestem do końca pewna.
profesjonalnie tracić? witaj w klubie :) ale już mnie to jebie, bo już mi to niepotrzebne.
Prześlij komentarz